18.02.2025 13:09

Kolejna gwiazda tenisa krytykuje system antydopingowy. „Poczucie niesprawiedliwości”

Były numer jeden światowego tenisa, Novak Djoković, dołączył do grona osób krytykujących system antydopingowy po decyzji WADA w sprawie Jannika Sinnera, który otrzymał trzymiesięczną dyskwalifikację. Serb podkreślił, że wielu zawodników czuje się w tej sytuacji pokrzywdzonych.

Udostępnij
January 24, 2025: 7th seed NOVAK DJOKOVIC of Serbia talks to the media after retiring from a match against 2nd seed ALEXANDER ZVEREV of Germany on Rod Laver Arena in a Men's Singles Semifinals match on day 13 of the 2025 Australian Open in Melbourne, Australia. Sydney Low/Cal Sport Media/Sipa USA(Credit Image: © Sydney Low/Cal Sport Media/Sipa USA)
2025.01.24 Melbourne
tenis ziemny, wielkoszlemowy turniej tenisowy
Australian Open 2025
Foto Sydney Low/Cal Sport Media/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Autor zdjęcia: Pressfocus.pl

Zdaniem Djokovicia sprawa Sinnera jeszcze bardziej podważyła zaufanie do mechanizmów antydopingowych. Jak zauważył, wśród tenisistów panuje przeświadczenie, że procedury nie są równe dla wszystkich, a czołowi gracze mogą liczyć na łagodniejsze traktowanie.

Większość zawodników uważa, że decyzje nie są sprawiedliwe i że niektórzy mają uprzywilejowaną pozycję – stwierdził 37-letni tenisista, który w tym tygodniu rywalizuje w turnieju ATP w Dausze i dodał: – Wygląda na to, że jeśli jesteś jednym z najlepszych graczy i masz dostęp do doświadczonych prawników, możesz wpłynąć na wymiar kary.

Djoković przyznał, że obecna sytuacja nie służy wizerunkowi tenisa. – Wielu zawodników, z którymi rozmawiałem w szatni, zarówno ostatnio, jak i w poprzednich miesiącach, wyrażało niezadowolenie z tego, jak sprawa została rozwiązana. Mieli poczucie, że proces odbył się poza ich wiedzą, a komunikaty były bardzo lakoniczne. To sprawia, że zarówno wśród tenisistów, jak i tenisistek narasta brak zaufania do WADA, ITIA oraz całego systemu antydopingowego – tłumaczył Serb.

Zaznaczył jednak, że nie kwestionuje uczciwości Sinnera ani Igi Świątek, która również była przedmiotem dochodzenia WADA i ITIA. Uważa jednak, że procedury w takich przypadkach wymagają zmian. – Obecny system jest wadliwy i wymaga poprawy – podsumował.

Sytuacja Sinnera znalazła swój finał w sobotę, kiedy włoski tenisista zgodził się na trzymiesięczne zawieszenie, przyjmując „częściową odpowiedzialność” za błędy swojego zespołu, które doprowadziły do wykrycia u niego śladów clostebolu w marcu ubiegłego roku.

Pierwotnie Sinnerowi groziła dwuletnia dyskwalifikacja, ponieważ WADA złożyła apelację do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) po wcześniejszym oczyszczeniu go z zarzutów przez ITIA. Ostatecznie doszło jednak do porozumienia, w wyniku którego sportowiec otrzymał krótszy zakaz startów, a apelacja została wycofana.

Podobna sytuacja miała miejsce w sierpniu 2024 roku, gdy test antydopingowy przeprowadzony przed turniejem w Cincinnati wykazał obecność zabronionej trimetazydyny w organizmie liderki rankingu, Igi Świątek. Po przeprowadzeniu szczegółowego śledztwa, analizie dowodów i licznych wyjaśnieniach ITIA zdecydowała o miesięcznym zawieszeniu zawodniczki, uznając, że substancja dostała się do jej organizmu przypadkowo, poprzez suplement melatoniny stosowany na zaburzenia snu wynikające ze zmian stref czasowych. WADA zaakceptowała ten wyrok.

Udostępnij
Adrian Janiuk

Adrian Janiuk