Marczułajtis będzie się sądzić
Najlepsza polska snowboardzistka - Jagna Marczułajtis - pozwała swojego byłego trenera za wypowiadanie wulgarnych słów pod jej adresem.
Spór dotyczy zajścia z 28 lutego biężacego roku w trakcie Mistrzostw Polski w Jurgowie. 30-letnia zawodniczka podczas zjazdu decydującego o awansie do finału miała upadek, co w niecenzuralnych słowach skomentował trener kadry narodowej – Paweł Dawidek. – Słyszałem to wyraźnie. Widać było, że trener się cieszy z tego upadku, bo w tym zjeździe wygrała jego inna podopieczna – stwierdził jeden z zawodników biorących udział w imprezie, który był świadkiem zajścia.
Przebieg zajścia potwierdzają inni obecni podczas zawodów. Niektórzy twierdzą również, że szkoleniowiec obrażał męża Jagny Marczułajtis. Poszkodowani domagają się przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu przeprosin w mediach, 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia oraz 20 tysięcy złotych na rzecz Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą.